strona www: Kancelaria Klisz i Wspólnicy
Lubię swoją pracę. Naprawdę. Lubię to uczucie, kiedy z samego rana wpadam w wir spraw, pism procesowych i strategii, a wszystko to przeplatane jest aromatyczną, mocną kawą. To ona napędza mnie do działania, gdy walczę o interesy moich Klientów.
Ale najbardziej lubię moment, gdy po całym dniu wracam do domu. To uczucie dobrze spełnionego obowiązku. Świadomość, że nie odpuściłem. Że zrobiłem wszystko, co było w mojej mocy, aby pomóc komuś odzyskać spokój i poczucie sprawiedliwości.
Nazywam się Iwo Klisz i jestem adwokatem.
Na co dzień prowadzę ogólnopolską Kancelarię Klisz i Wspólnicy. Kieruję zespołem świetnych prawników, z którymi specjalizujemy się w trudnych sprawach cywilnych – w szczególności w odzyskiwaniu majątku i odwoływaniu darowizn.
Wiesz, co odkryłem przez lata spędzone na sali sądowej?
Że wyrok sądu to czasem loteria. Sędziowie to tylko ludzie – tacy jak Ty czy ja. Też mają gorsze dni, swoje przekonania i słabości. A ja nie lubię zdawać losu moich Klientów na „lepszy lub gorszy dzień” składu sędziowskiego. Zwłaszcza gdy stawką jest dorobek Twojego życia.
Dlatego, choć nie boję się ostrych starć w sądzie, jestem wielkim zwolennikiem mądrych rozwiązań. Uwielbiam doprowadzać do sytuacji, w której to Ty decydujesz o wyniku sprawy, a nie obcy sędzia.
W tym momencie pewnie myślisz: „Mecenasie, ale ja nie chcę się układać z niewdzięcznikiem!” albo „Nie potrzebuję prawnika-mięczaka, potrzebuję wojownika!”.
Jeśli tak o mnie myślisz, jesteś w błędzie.
Prawdziwy negocjator potrafi rozmawiać z szacunkiem, ale o interesy swojego Klienta walczy jak lew. Ugoda w sprawach o odwołanie darowizny to nie „odpuszczanie”. To często najszybsza droga do odzyskania mieszkania czy pieniędzy, bez konieczności prania rodzinnych brudów publicznie przez 3 lata.
Pamiętaj, że sprawy o darowiznę to sprawy rodzinne. Nawet po procesie często pozostajecie rodziną. Dobrze poprowadzona sprawa pozwala nie tylko odzyskać majątek, ale czasem też… zachować resztki relacji (lub chociaż godności).
Oczywiście, żeby skutecznie negocjować (lub wygrać w sądzie), trzeba mieć w ręku mocne karty. Nikt nie będzie z Tobą rozmawiał, jeśli stoisz na przegranej pozycji.
Przewagę buduje się dzięki wiedzy i doświadczeniu. I po to właśnie powstał ten blog.
Dzielę się tu z Tobą moją „kuchnią”. Daję Ci konkretne narzędzia, wzory zachowań i praktyczne wskazówki. Pokazuję, jakich błędów unikać (np. pułapka przebaczenia) i jakich argumentów użyć, by udowodnić rażącą niewdzięczność.
Dlaczego to robię?
Bo wierzę, że świadomy Klient to wygrany Klient. Jeśli masz silną pozycję procesową, czekają Cię tylko dwa dobre scenariusze: w najgorszym razie sąd wyda korzystny wyrok. A w najlepszym – zmusimy drugą stronę do oddania majątku dobrowolnie.
Rozgość się na moim blogu. Czytaj, pytaj i walcz o swoje.
A jeśli czujesz, że Twoja sprawa wymaga indywidualnego wsparcia i stratega, który poprowadzi Cię przez ten proces – jestem do dyspozycji.