Spis treści
umowa darowizny

Umowa darowizny – to nie tylko prezent. Co musisz wiedzieć przed podpisaniem?

Kiedy myślimy o darowiznie, przed oczami mamy zazwyczaj świąteczne prezenty, kopertę wręczaną nowożeńcom albo babcię wciskającą wnuczkowi kluczyki do pierwszego samochodu. Kojarzy nam się to z prostym gestem: „Masz, to dla Ciebie”.

W mojej praktyce adwokackiej widzę jednak, że to „potoczne” rozumienie darowizny często prowadzi do problemów. Klienci są zaskoczeni, gdy tłumaczę im, że z punktu widzenia prawa, ten gest serca to poważna machina prawna, która ma swoje tryby, wymagania i… pułapki.

Dziś chcę Ci opowiedzieć o tym, czym tak naprawdę jest umowa darowizny. Nie będziemy cytować suchych paragrafów. Zamiast tego przejdziemy przez to tak, jakbyś siedział u mnie w kancelarii przy kawie.

To nie jest jednostronny gest. To umowa!

Wbrew temu, co myśli większość ludzi, darowizna nie polega po prostu na „daniu pewnej rzeczy”. Zgodnie z Kodeksem cywilnym, darowizna jest umową. Co to zmienia?

Bardzo dużo. Umowa wymaga dwóch stron. Mamy darczyńcę (tego, który daje) i obdarowanego (tego, który bierze). Aby darowizna doszła do skutku, nie wystarczy, że Ty chcesz coś dać. Druga strona musi chcieć to przyjąć.

Na podstawie tej umowy darczyńca zobowiązuje się do bezpłatnego świadczenia na rzecz obdarowanego kosztem swojego majątku. Słowo „zobowiązuje się” jest tu kluczowe – bo jeśli obiecasz darowiznę w odpowiedniej formie, a potem się rozmyślisz… obdarowany może domagać się jej wykonania w sądzie (choć są od tego wyjątki, o których pisałem w artykule o odwołaniu darowizny niewykonanej).

Jak to zrobić legalnie? Rower vs. Mieszkanie

„Panie Mecenasie, czy musimy iść do notariusza?”. To jedno z najczęstszych pytań. Odpowiedź brzmi: teoretycznie tak, ale w praktyce… to zależy.

Zgodnie z przepisami, oświadczenie darczyńcy powinno mieć formę aktu notarialnego. Jest to wymóg rygorystyczny – niezachowanie tej formy powoduje, co do zasady, nieważność umowy darowizny.

Ale spokojnie. Ustawodawca wiedział, że życie jest bogatsze niż przepisy. Trudno wymagać, byś biegł do rejenta, chcąc dać córce rower czy pierścionek.

Magia „wykonania” darowizny

Prawo przewiduje furtkę. Umowę darowizny zawartą w innej formie (np. ustnej lub zwykłej pisemnej) można „naprawić” poprzez jej faktyczne wykonanie.

Przykład:
Mówisz przyjacielowi: „Daję Ci ten rower”. To jest umowa ustna (teoretycznie nieważna). Ale w momencie, gdy wręczasz mu ten rower, a on na niego wsiada i odjeżdża – darowizna staje się ważna. Spełnienie świadczenia uzdrawia braki formalne.

UWAGA! Jest jeden wielki wyjątek.
Ta zasada „naprawiania” nie działa przy nieruchomościach. Jeśli chcesz podarować dom, mieszkanie lub działkę, musisz iść do notariusza. Tutaj zwykłe „przekazanie kluczy” nic nie da. Bez aktu notarialnego własność nigdy nie przejdzie na obdarowanego. O specyfice tego procesu przeczytasz więcej we wpisie: Odwołanie darowizny nieruchomości.

Co tak naprawdę możesz podarować?

Wyobraźnia moich Klientów w tym zakresie jest spora, ale prawo też jest elastyczne. W drodze darowizny możesz przekazać:

  • Rzeczy ruchome: Samochody, biżuterię, pieniądze, antyki.
  • Nieruchomości: Domy, lokale, grunty.
  • Prawa majątkowe: Np. udziały w spółce, prawa autorskie.
  • Zwolnienie z długu: Tak, możesz „podarować” komuś to, że nie musi Ci oddawać pożyczonych pieniędzy.

Co ciekawe, darowizna musi być dokonana z Twojego majątku, ale nie wyklucza to darowania rzeczy, które dopiero w przyszłości się w nim znajdą (choć to rzadsza konstrukcja, przesuwająca moment obdarowania).

Pułapka: „Darowizna na wypadek śmierci”

Tutaj muszę Cię ostrzec. Często słyszę: „Mecenasie, chcę spisać umowę, że jak umrę, to ten dom będzie dla wnuczka”. Proszę, uważaj na takie pomysły.

Polskie prawo spadkowe jest bardzo zazdrosne o swoje kompetencje. Co do zasady, rozporządzać majątkiem na wypadek śmierci można jedynie przez testament. Umowa darowizny, która ma zadziałać „po śmierci”, może zostać podważona jako próba obejścia prawa spadkowego. Dużo bezpieczniejszą formą jest zapis testamentowy.

Czy darowizna jest zawsze za darmo? (Haczyki w umowie)

Cechą wyróżniającą darowiznę jest jej nieodpłatność. Ty dajesz, a w zamian nie dostajesz ani grosza. Ale… czy na pewno?

Często w umowie darowizny (zwłaszcza nieruchomości) pojawiają się dodatkowe zapisy. Darczyńca mówi: „Dam Ci dom, ale chcę w nim mieszkać do śmierci” (służebność) albo „Dam Ci pieniądze, ale musisz za to wyremontować nagrobek dziadka”.

Takie obciążenia (tzw. polecenie) są dopuszczalne. Oczywiście, zmniejszają one faktyczną, ekonomiczną wartość tego, co obdarowany dostaje. Ale dopóki wartość tego „obowiązku” nie zrównuje się z wartością darowizny, nadal mamy do czynienia z darmowym przysporzeniem.

Trzeba tu jednak zachować umiar. Jeśli dasz komuś samochód warty 10.000 zł i każesz mu w zamian wykonać remont warty 9.500 zł, sąd może uznać, że to wcale nie była darowizna, ale ukryta, odpłatna umowa wymiany usług. A to zmienia wszystko – np. w kwestii podatków czy możliwości późniejszego odwołania darowizny.

Warto też pamiętać o jednej subtelności prawnej: polecenie w darowiźnie (np. „masz skończyć studia”) zobowiązuje obdarowanego moralnie, ale nie daje nikomu prostego prawa, by pójść do komornika i wymusić skończenie tych studiów. Gdyby tak było, darowizna straciłaby swój luźny, nieodpłatny charakter.

Jedna umowa czy dwie?

Na koniec kwestia techniczna. Czy trzeba najpierw spisać umowę „zobowiązującą do dania”, a potem drugą „dającą”?

Co do zasady – nie. Umowa darowizny działa podobnie jak sprzedaż – ma tzw. podwójny skutek (zobowiązująco-rozporządzający). Podpisując jeden akt notarialny, jednocześnie zobowiązujesz się przenieść własność i tę własność przenosisz. Wszystko załatwiasz za jednym zamachem.

Coś poszło nie tak po podpisaniu umowy?

Umowa darowizny to początek drogi. Czasem jednak relacje się psują, a obdarowany okazuje się niewdzięcznikiem. Wtedy pojawia się pytanie: czy tę umowę da się rozwiązać?

Tak, ale tylko w skrajnych przypadkach. Jeśli czujesz, że Twój gest serca został wykorzystany, a Ty zostałeś potraktowany w sposób rażący, prawo stoi po Twojej stronie.

Chcesz sprawdzić, czy Twoja umowa darowizny jest bezpieczna, albo zastanawiasz się, jak się z niej wycofać? Skontaktuj się ze mną. Przeanalizuję Twoją sytuację prawną i pomogę znaleźć najlepsze rozwiązanie.

Picture of adwokat Iwo Klisz

adwokat Iwo Klisz

właściciel kancelarii adwokackiej we Wrocławiu, były wykładowca na Uniwersytecie Wrocławskim, specjalista z zakresu prawa cywilnego.

Wolisz YouTuba? Polecam Ci ten kanał