Odwołanie darowizny między małżonkami. Co ze zdradą i rozwodem?
Kiedyś była wielka miłość, zaufanie i plany na wspólną starość. W tamtym czasie decyzja wydawała się oczywista: „Kochanie, przepiszę na Ciebie połowę mojego mieszkania, żebyś czuła się bezpiecznie” albo „Daję Ci te pieniądze na Twój biznes, bo jesteśmy jednością”.
Dziś tamte słowa brzmią jak naiwny błąd. Sielanka się skończyła. Pojawiło się „to trzecie”, pozew o rozwód, albo po prostu chłód i wrogość. Zostajesz sam ze złamanym sercem i… uszczuplonym majątkiem.
W mojej kancelarii to jedne z najtrudniejszych rozmów. Klienci pytają: „Mecenasie, ona mnie zdradziła! Czy mogę odebrać to, co jej dałem?”. Dziś odpowiem Ci na to pytanie. Wyjaśnimy sobie, jak wygląda odwołanie darowizny między małżonkami i czy niewierność zawsze oznacza zwrot majątku.
Rozwód to NIE jest automatyczne odwołanie darowizny
Zacznijmy od rozprawienia się z najczęstszym mitem. Wielu małżonków myśli, że w momencie orzeczenia rozwodu (lub separacji), wszystkie prezenty i darowizny „wracają” do właściciela.
Niestety, tak to nie działa. Rozwód a odwołanie darowizny to dwie odrębne sprawy.
Rozwód kończy małżeństwo. Podział majątku dzieli to, co dorobiliście się wspólnie. Ale darowizna (np. mieszkanie, które miałeś przed ślubem i darowałeś żonie do majątku wspólnego) rządzi się swoimi prawami. Aby ją odzyskać, nie wystarczy wyrok rozwodowy. Musisz wykazać, że doszło do rażącej niewdzięczności.
Samo to, że „przestało się układać” albo że „charaktery nam się rozjechały”, nie jest powodem do odebrania majątku. Rozpad więzi uczuciowej to smutny fakt, ale nie zawsze wina prawna.
Zdrada małżeńska – czy to wystarczy, by odzyskać dom?
Tu dochodzimy do sedna. Czy zdrada jest rażącą niewdzięcznością? W 90% przypadków – TAK.
Sądy stoją na stanowisku, że naruszenie obowiązku wierności małżeńskiej to jeden z jaskrawych przykładów niewdzięczności wobec małżonka-darczyńcy. Jeśli dałeś żonie dom, a ona przyprowadziła do niego kochanka, albo mąż, któremu kupiłaś auto, jeździ nim na randki z inną kobietą – masz potężny oręż w ręku.
Ale uwaga na pułapki!
Diabeł tkwi w szczegółach. Sąd będzie badał okoliczności:
- Kiedy doszło do zdrady? Jeśli zdrada nastąpiła wiele lat po darowiźnie, a małżeństwo już wcześniej było martwe, sąd może uznać, że związek przyczynowy jest słaby.
- Czy Ty też byłeś „święty”? Jeśli żądasz zwrotu darowizny z powodu zdrady żony, ale sam wcześniej znęcałeś się nad nią psychicznie lub też zdradzałeś – sąd może oddalić powództwo. Niewdzięczność ocenia się w kontekście całej relacji. Agresor rzadko może skutecznie odwołać darowiznę od ofiary, nawet jeśli ofiara odeszła do innego.
O tym, co jeszcze sąd uznaje za rażącą niewdzięczność, pisałem tutaj: Katalog zachowań niewdzięcznych.
Darowizna z majątku osobistego do wspólnego – klasyk gatunku
To najczęstszy scenariusz, jaki widzę.
Sytuacja: Mąż ma mieszkanie „kawalerskie” (majątek osobisty). Po ślubie, chcąc być fair, rozszerza wspólność majątkową i „daruje” to mieszkanie do majątku wspólnego. Teraz mieszkanie jest „nasze”.
Gdy dochodzi do zdrady, mąż chce cofnąć ten ruch. Czy może?
Tak. Jest to możliwe. Wymaga to złożenia oświadczenia o odwołaniu darowizny. Jeśli sąd przyzna Ci rację, przedmiot ten (lub udział w nim) wychodzi z majątku wspólnego i wraca do Twojego majątku osobistego. Dzięki temu przy późniejszym podziale majątku po rozwodzie, to mieszkanie nie będzie dzielone na pół – będzie całe Twoje.
Problem „braku zgody” małżonka
A co w sytuacji odwrotnej? Chcesz odwołać darowiznę, którą wspólnie z żoną zrobiliście np. dla córki, ale żona się nie zgadza (bo trzyma stronę córki)?
Często słyszę: „Mecenasie, czy mogę odwołać darowiznę bez zgody małżonka?”.
Odpowiedź brzmi: Tak, ale tylko w zakresie swojego udziału. Nie możesz zmusić żony, by odebrała prezent, który też dała. Możesz jednak skutecznie odwołać darowiznę co do „swojej połowy”. Wtedy obdarowana córka będzie współwłaścicielem nieruchomości z matką, a Ty odzyskasz swoją część (lub spłatę).
Termin, który zabija roszczenia
Przy zdradach małżeńskich pojawia się ogromny problem z terminem. Przypominam: masz rok na odwołanie darowizny od momentu, w którym dowiedziałeś się o niewdzięczności.
Często zdarza się tak:
1. Dowiadujesz się o zdradzie.
2. Próbujecie ratować małżeństwo (terapia, „druga szansa”).
3. Po 1,5 roku stwierdzasz, że jednak nie możesz wybaczyć i chcesz rozwodu oraz zwrotu darowizny.
STOP. Jest za późno.
Jeśli dowiedziałeś się o zdradzie 1,5 roku temu i wtedy nie odwołałeś darowizny, to Twój roczny termin minął. Co gorsza, próba ratowania małżeństwa może zostać potraktowana jako przebaczenie (art. 899 § 1 K.c.). A darowizny przebaczonej odwołać nie można.
To brutalne, ale prawo karze za zwlekanie. Jeśli dajesz drugą szansę w miłości, ryzykujesz utratę majątku w prawie. Więcej o terminach przeczytasz we wpisie: Zegar tyka – ile masz czasu?.
Rozwód i darowizna – jak to rozegrać strategicznie?
Sprawy o odwołanie darowizny między małżonkami często toczą się równolegle do sprawy rozwodowej. To wojna na dwa fronty.
Z mojego doświadczenia wynika, że kluczowa jest kolejność działań. Czasem warto najpierw złożyć oświadczenie o odwołaniu darowizny, by zablokować podział tego składnika w sprawie o podział majątku. Innym razem – lepiej użyć argumentu darowizny jako karty przetargowej w negocjacjach rozwodowych.
Jeśli Twoje małżeństwo się rozpada, a w tle jest duży majątek przekazany w darowiźnie – nie podejmuj decyzji pod wpływem emocji. Skontaktuj się ze mną. Pomogę Ci oddzielić serce od portfela i uratować to, co Twoje.
Korzystając z okazji zapraszam Cię na mojego bloga dotyczącego rozwodów i podziału majątku wspólnego po rozwodzie – rozwod-i-podzial-majatku.pl


















