Czy przykrość to rażąca niewdzięczność? Sprawdź, dlaczego emocje przegrywają z faktami.

Spis treści
Czy przykrość to rażąca niewdzięczność?

Czy „jest mi przykro” to za mało? Dlaczego Twoje łzy nie wystarczą, by odwołać darowiznę

Kiedy przychodzi do mnie Klient, by opowiedzieć o swoim konflikcie z dzieckiem czy wnukiem, często widzę ogromny ból. Łzy, drżący głos, poczucie głębokiej niesprawiedliwości. Słyszę wtedy:

„Panie Mecenasie, on mi złamał serce. Czuję się odrzucona, niepotrzebna. Spodziewałam się, że na starość będę miała z kim porozmawiać, a on traktuje mnie jak powietrze. To chyba jest rażąca niewdzięczność, prawda?”

I tu następuje najtrudniejszy moment rozmowy. Muszę powiedzieć coś, co brzmi brutalnie, ale ratuje Klienta przed przegraną sprawą i stratą pieniędzy: Sąd to nie psychoterapeuta. Sąd nie osądza tego, co czujesz, ale to, co obdarowany ZROBIŁ.

W dzisiejszym wpisie wyjaśnię Ci jedną z najważniejszych zasad, która przewija się przez tysiące wyroków sądowych w Polsce: różnicę między Twoim subiektywnym odczuciem krzywdy, a obiektywną „rażącą niewdzięcznością”.

Subiektywne vs. Obiektywne – o co chodzi?

Sąd Najwyższy od lat powtarza jak mantrę: O istnieniu rażącej niewdzięczności nie decyduje subiektywne poczucie darczyńcy, lecz obiektywna ocena zachowania obdarowanego.

Co to znaczy w „ludzkim” języku?

To znaczy, że nawet jeśli Ty czujesz się potwornie skrzywdzony, bo syn nie przyjechał na Wigilię, sąd może uznać, że „nic wielkiego się nie stało”, jeśli syn miał ważny powód (np. praca, choroba) albo po prostu jest człowiekiem ochłodnym i mało rodzinnym.

Sąd nie wchodzi w Twoją skórę. Sąd patrzy na sprawę oczami „przeciętnego, rozsądnego obserwatora z zewnątrz”. Jeśli ten obserwator powie: „No tak, syn nie jest wylewny, ale żeby od razu zabierać mu dom? Bez przesady” – to przegrasz sprawę.

Historia Pani Hanny (Studium przypadku)

Pozwól, że zobrazuję to na przykładzie z wokandy.

Pani Hanna darowała córce mieszkanie. Oczekiwała, że córka będzie do niej dzwonić codziennie i spędzać z nią każdy weekend. Córka jednak dużo pracowała, miała trójkę dzieci i dzwoniła raz w tygodniu. Czasem, zmęczona, odpowiadała matce zdawkowo: „Mamo, nie mam teraz czasu, daj mi spokój”.

Pani Hanna czuła się odtrącona. W pozwie o odwołanie darowizny napisała, że córka znęca się nad nią psychicznie poprzez „izolację i oziębłość”.

Jaki był wyrok? Powództwo oddalone.

Sąd stwierdził, że zachowanie córki może i nie jest wzorowe, ale nie nosi znamion złej woli. Córka nie chciała matki skrzywdzić – po prostu żyła swoim życiem. Zawiedzione nadzieje matki (na bycie w centrum uwagi) nie są powodem do odebrania własności. To była subiektywna przykrość Pani Hanny, a nie obiektywna krzywda.

Czego szuka Sąd? (Magiczne słowo: „Zła Wola”)

Aby wygrać sprawę, musimy udowodnić nie tylko, że obdarowany zrobił coś złego, ale że zrobił to, żeby Ci dopiec.

Orzecznictwo sądowe wskazuje, że rażąca niewdzięczność musi być działaniem:

  • Świadomym,
  • Umyślnym,
  • Wymierzonym przeciwko darczyńcy w nieprzyjaznym zamiarze.

Jeśli wnuk nie robi Ci zakupów, bo jest leniwy albo zapominalski – to przykre, ale to nie jest rażąca niewdzięczność.
Jeśli wnuk nie robi Ci zakupów i mówi: „Nie kupię ci chleba, żebyś zdychała z głodu, stara wiedźmo” – to JEST rażąca niewdzięczność. Widzisz różnicę? Czyn ten sam (brak zakupów), ale intencja (zła wola) zupełnie inna.

Jak zamienić „łzy” na „dowody”?

Czy to oznacza, że jeśli Twoja krzywda jest „cicha” (brak bicia, brak wyzwisk), to jesteś bez szans? Nie.

Musimy jednak zmienić narrację w sądzie. Zamiast mówić o swoich uczuciach („jest mi smutno”), musimy mówić o faktach, które każdy uznałby za naganne.

Zła strategia (Przegrana):

„Syn mnie nie kocha, czuję się samotna, on jest oschły.”

Dobra strategia (Wygrana):

„Syn wie, że jestem niesprawna ruchowo. Mimo moich trzech pisemnych próśb o dowiezienie leków, odmówił, mówiąc, że 'to mój problem’. Przez to wylądowałam w szpitalu. Jego zaniechanie naraziło mnie na utratę zdrowia.”

Tutaj pokazujemy obiektywny fakt (zagrożenie zdrowia), a nie tylko emocje. Więcej o tym, jak budować taką narrację, pisałem w artykule: Jak udowodnić niewdzięczność – poradnik dowodowy.

Nie idź do sądu po „terapię”

Wiem, że to brzmi oschle, ale proces sądowy nie służy do tego, by obdarowany Cię przeprosił albo zrozumiał, że sprawił Ci przykrość. Proces służy do odebrania majątku.

Dlatego, zanim złożymy pozew, musimy „przefiltrować” Twoją historię. Odsiać żal, smutek i rozczarowanie, a zostawić twarde fakty: wyzwiska, agresję, zaniechania, kradzieże.

Tylko twarde dowody przekonają sędziego, który nie zna Waszej rodziny i nie widzi Twoich łez, a jedynie akta sprawy.

Sprawdźmy, czy Twoja krzywda jest „prawna”

Masz wątpliwości, czy to, co robi Twoje dziecko, to już rażąca niewdzięczność, czy tylko „konflikt charakterów”? Boisz się, że sąd uzna Twoje odczucia za przesadzone?

Umów się ze mną na konsultację. Wysłucham Twojej historii z empatią, ale ocenię ją okiem sędziego. Powiem Ci szczerze: czy mamy szansę wygrać, czy szkoda Twoich nerwów i pieniędzy na proces.

Jeżeli zainteresował Cię artykuł, kliknij „Lubię to” lub polub moją stronę na facebooku (Facebook adwokat Wrocław). [fb_button]

Warto przeczytać także:

Picture of adwokat Iwo Klisz

adwokat Iwo Klisz

właściciel kancelarii adwokackiej we Wrocławiu, były wykładowca na Uniwersytecie Wrocławskim, specjalista z zakresu prawa cywilnego.

Wolisz YouTuba? Polecam Ci ten kanał